Autor Wiadomość
Kama
PostWysłany: Sob 21:07, 10 Lut 2007    Temat postu:

nie, nie kodeinowego. ogolnie. najpierw koda, pozniej tramal, teraz kompot. ale takie pytania prywatnie, bo to nie watek o moim cpaniu.

zeby nie bylo OT, to powiem, ze branie kodeiny od czasu do czasu, to zupelnie co innego, niz ciagi.
raz na tydzien kodeina naprawde jest bardzo wartosciowa - zauwaza sie te wszystkie jej cudowne cechy, wlasnie te blogie mysli, ta wyjatkowosc danej chwili niesiona przez uczucie blogosci.
brana codziennie jest juz tylko "poprawiaczem swiata". poprostu czlowiek czuje sie lepiej i nie zastanawia juz tyle nad swoim stanem i wszystkimi jego zaletami. zwyczajnie powszednieje.
ale czy opiaty nie maja nam wlansie pomoc w codziennym zyciu, w przyjmowaniu kazdej chwili i poczuciu beznadziejnosci wykonywanych czynnosci i glupoty spotykanych ludzi..?
arashi
PostWysłany: Pią 22:25, 09 Lut 2007    Temat postu:

kolejne etapy kodeinowego życia? tzn?
Kama
PostWysłany: Pią 17:43, 09 Lut 2007    Temat postu:

"A ty niczego i tak nie zrozumiesz, nigdy nie bedziesz wiedziec jak to jest z bezimiennego w jednej chwili stac sie bogiem. I kreowac wlasny wyimaginowany swiat, wyimaginowana samotnie, ale lepsza niz to, co zoastajesz za oknem."

tak. czyż nie dlatego zaczęłam wchodzić w kodeinę?
mogłam przestać. po kilku razach.
ale szłam dalej. az do momentu, w którym przestała działać. później zaczyna się tzw.drugi etap, obecnie jestem na trzecim.
żałuję/ nie. bo poznałam piekno świata.
zagłębiłam się w swych odwiecznych myślach. zgłębiam sie nadal.
a mamut dba, bym sie nie utopiła (:



_________________________

znów robicie burdel na forum. zamiast rozwijać watek piszecie po jednym zdaniu. później dziwicie się, że nowe forum trzeba tworzyć :S
Surrealna
PostWysłany: Pią 1:01, 09 Lut 2007    Temat postu:

ja tez Cool mam pelno ksiazek w domu o nim Wink
arashi
PostWysłany: Pią 0:59, 09 Lut 2007    Temat postu:

ano, ja uwielbiam van gogha
Surrealna
PostWysłany: Pią 0:55, 09 Lut 2007    Temat postu:

tak jak nei doceniali wielu artystow za ich zycia np.van gogha ,o.
arashi
PostWysłany: Pią 0:54, 09 Lut 2007    Temat postu:

już jest, niedocenionym, nierozumianym, nietolerowanym... bo wszystko co nie ejst zywkłe, szarne, gówniane i pospolite, skałdajace się na badziewny element szarej rzezcywistości jest odtrącane... ale kiedyś gdy my juz odejdziemy (haha... głópio tak mówić bo to szybko się stanie) i nasze słowa ujrzą światło dzienne znajdzie się ktoś kto zachwyci się tym tak samo jak my zachwycamy się tymi słowmai tworzać je... cóż, nie dożyje tej chwili ale może kiedyś ćpuńskie wizje pozwolą mi to dostrzec
Surrealna
PostWysłany: Pią 0:51, 09 Lut 2007    Temat postu:

arcydzielem na skale swiatowa Very Happy
arashi
PostWysłany: Pią 0:48, 09 Lut 2007    Temat postu:

ah... i ćpuńskie myśli
kiedyś to stanie się dziełem, arcydziełem!
Surrealna
PostWysłany: Pią 0:43, 09 Lut 2007    Temat postu:

nasze marzenie,cpunski sen...ach! Very Happy
arashi
PostWysłany: Pią 0:17, 09 Lut 2007    Temat postu:

pójdę szukać apteki ;d
Surrealna
PostWysłany: Pią 0:07, 09 Lut 2007    Temat postu:

no Cool jutro albo w sobote Very Happy
arashi
PostWysłany: Czw 23:52, 08 Lut 2007    Temat postu:

jezu... trzeba się nawalić by znów spisac mysli... ^^
Surrealna
PostWysłany: Czw 23:47, 08 Lut 2007    Temat postu:

o ja tez Very Happy
arashi
PostWysłany: Czw 22:37, 08 Lut 2007    Temat postu:

to i tak było pisane na prochach więc nie dziwię się że nie rozumies,z moż etakie być ja czasem sam nie wiem o co chodzi w tym co pisze jak jestem nacpany

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group